Biblia cudzołożnika

„Pamiętam czasy, kiedy nad drukiem roztaczana była duża opieka, szczególnie nad Biblią. Najlepsi zecerzy i korektorzy byli zacnymi i douczonymi ludźmi, papier i litery niepospolite oraz najlepsze pod niemal każdym względem, a teraz papier jest niczym, zecerzy to chłoptasie, a korektorzy są niedouczeni”… – zgadnijcie, kiedy powiedziano te słowa? 20 lat temu? 50? A może 100?

WickedbibleNie! Tak rzekł biskup Canterbury w 1631 roku na wieść o błędzie, jaki znalazł się w zamówionej przez króla Karola I Biblii, wydanej w oszałamiającym wówczas nakładzie 1000 egzemplarzy. Zabrakło bowiem jednego krótkiego słowa w siódmym przykazaniu i nabrało ono zupełnie nowego brzmienia: „Thou shalt commit adultery” czyli po prostu „Cudzołóż”. Wydanie (nazywane później Fałszywą Biblią albo Biblią cudzołożników) zostało natychmiast wycofane (ocalało jedynie 11 egzemplarzy), a królewscy drukarze zapłacili gigantyczną grzywnę – 300 funtów (dziś trzeba by przemnożyć przez co najmniej 100, a i tak nie oddaje to wartości tamtej kwoty).

PS
Wycofane egzemplarze zostały spalone; królewscy drukarze mieli szczęście, że nie dołączyli do swojego dzieła.


Polub nas na Facebooku, to otrzymasz pdf z tekstem Chucka Misslera "Jaką możemy mieć pewność?" - czyli jakie jest prawdopodobieństwo spełnienia się starotestamentowych proroctw w Jezusie Chrystusie. Innymi słowy - czy nasza wiara opiera się na solidnych, czy kruchych fundamentach.

Zobacz także:

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Comment

 

— required *

— required *