Kody kreskowe – jest się czego bać?

Czy należy bać się kodów kreskowych? Znalazłem w internecie ciekawy rysunek, ale postanowiłem go nie kopiować, lecz odtworzyć samemu (żeby w razie czego nie dać się zmanipulować).

A oto rysunek. Wygenerowałem sobie (w sieci jest sporo darmowych narzędzi do tworzenia kodów kreskowych) kod do przykładowej liczby 123456789101 (miało być na końcu 11, ale kod co prawda ma 13 cyfr, lecz ostatnia generowana jest automatycznie, jako cyfra kontrolna). Potem, dla odmiany stworzyłem kod odwrotny: 110987654321.
Oto rezultaty:

kod01

kod02

Czy zauważyliście, że chociaż grubość i odstępy między kreskami zmieniają się, to trzy wystające podwójne linie są wspólne dla obu kodów. Poniżej to samo, z zaznaczeniem:

kod01a kopia

kod02a kopia

I teraz mrożące krew w żyłach odkrycie. Jakim cyfrom odpowiadają te kreski? Już się być może domyślacie. Dla pewności wygenerowałem kod kreskowy z samymi szóstkami:

kod03

Ups! A przecież kody kreskowe są niemal na wszystkich towarach. Pamiętamy Obj. 13:16-18: „(…) wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć”.

PS
Jest się czego bać? Być może, ale po uważnej lekturze biblijnego tekstu (inna rzecz, że dotyczy on czasów Wielkiego Ucisku, a nie dzisiejszych) nie jest mowa o znamionach umieszczonych na towarach, ale na ręce i czole.


Polub nas na Facebooku, to otrzymasz pdf z tekstem Chucka Misslera "Jaką możemy mieć pewność?" - czyli jakie jest prawdopodobieństwo spełnienia się starotestamentowych proroctw w Jezusie Chrystusie. Innymi słowy - czy nasza wiara opiera się na solidnych, czy kruchych fundamentach.

Zobacz także:

1 Comment

  1. Szukająca prawdy napisał(a):

    Po armii szatana wszystkiego można się spodziewać. Oglądam egzorcyzmy TB Joshua, po których ludzie dają świadectwo działania złych mocy. Jedna osoba mówiła, że z grupą satanistów zaczarowali portfele, a potem sprzedawali je i rozdawali za darmo, że w satanizmie pieniądze są tożsame z krwią i im więcej osoba wkładała pieniędzy do portfela, tym bardziej była zniewalana i grzeszna a grzech jest zaproszeniem dla złego ducha do opętania. Druga osoba opowiadała, że produkuje w swoich firmach kosmetyki, biżuterię i eleganckie stroje dla kobiet – wszystkie te rzeczy były obdarzone złą mocą, więc każdy kto ich używał był skłonny do grzechu a potem opętania. Ta osoba poradziła, żeby modlić się do Jezusa o zdjęcie złej mocy z rzeczy, zanim się ją założy lub użyje po raz pierwszy. Jakkolwiek to brzmi dziwnie, to lepiej dmuchać na zimne niż się sparzyć.

Leave a Comment

 

— required *

— required *