Giń, heretyku!

Przechodziłem przez most pewnego dnia i zobaczyłem człowieka stojącego na krawędzi, który miał zamiar wyskoczyć, więc podbiegłem i powiedziałem:

Zatrzymaj się! Nie rób tego!
– A to dlaczego? – odpowiedział.
– No, jest tyle rzeczy dla których warto żyć – odparłem.
– Jakie na przykład?
– Hm, jesteś religijny czy ateista?
– Religijny – odpowiedział.
– Ja też! Jesteś chrześcijaninem czy buddystą?
– Chrześcijaninem.
– Ja też! Jesteś katolikiem czy protestantem?
– Protestantem.
– Ja też! Jesteś episkopalianem czy baptystą?
– Baptystą.
– O la la! Ja też! Jesteś baptystą z Kościoła Boga czy baptystą z Kościoła Pana?
– Baptystą z Kościoła Boga.
– Ja też! Czy jesteś pierwotnym baptystą z Kościoła Boga czy reformowanym baptystą z Kościoła Boga?
– Reformowanym baptystą z Kościoła Boga.
– Ja też! Czy jesteś reformowanym baptystą z Kościoła Boga, w wyznaniem wiary z 1689 roku, czy reformowanym baptystą z Kościoła Boga, z wyznaniem wiary z 1879 roku?
– Reformowanym baptystą z Kościoła Boga, z wyznaniem wiary z 1879 roku – odpowiedział.
Na to ja powiedziałem:
– Giń heretyku! – i wypchnąłem go przez barierkę.

Wzięte z bloga pastora Pawła Bartosika:
http://www.fronda.pl/blogi/fronda-po-protestancku/gin-heretyku-czyli-o-spoiwach-jednosci-chrzescijan,40306.html

PS
Zastanawiałem się, jaką by tu dać ilustrację, żeby nikt się nie obraził (chyba niewykonalne). Może zatem ostatnie chwile Savonaroli z obrazu Stefano Ussi


Polub nas na Facebooku, to otrzymasz pdf z tekstem Chucka Misslera "Jaką możemy mieć pewność?" - czyli jakie jest prawdopodobieństwo spełnienia się starotestamentowych proroctw w Jezusie Chrystusie. Innymi słowy - czy nasza wiara opiera się na solidnych, czy kruchych fundamentach.

Zobacz także:

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Comment

 

— required *

— required *